Kurs dla studentów z Nowego Sącza 31.03-02.04.2017

Kurs ewangelizacyjny dla studentów z Nowego Sącza 31.03-02.04.2017

Myślę , że na tym kursie doświadczyłem bliższego spotkania z Bogiem. Bardzo spodobała mi się modlitwa wspólnotowa. Po przyjeździe po pierwszym wrażeniu przyszły mi do głowy myśli w stylu „ co ja tu robię „ ale z czasem nabrałem pewności i pokoju ducha. Chętnie bym przyjechał na taki kurs jeszcze raz. Takim największym doświadczeniem było dla mnie zaśnięcie jednej z uczestniczek , akurat w tym momencie kiedy zadałem sobie pytanie w duchu czy to w ogóle ma sens. Myślę że to był największy znak dla mnie podczas tych rekolekcji.  Szymon

Przyjechałam tutaj w poszukiwaniu spokoju serca. Miałam w nim wiele bólu, wiele smutku i bardzo dużo niezrozumienia o co Bóg mnie prosi. Czułam  , że prosi mnie  o coś niemożliwego. Nie widziałam sensu w tym jak się moje życie teraz układało. Doświadczyłam tutaj wielkiej miłości. Nie tylko od Boga , ale od ludzi , których tu spotkałam. Bóg dał mi w sercu wolność , spokój , poczucie zrozumienia i wiarę. Wiarę w to , że ma dla mnie dobry plan i powinnam mu zawierzyć swoje życie. Wyjadę z tych rekolekcji z siłą i z otwarciem na to co mnie spotka bo wiem , że nic się nie dzieję bez przyczyny.  Agnieszka

Kurs natchnął we mnie wiele dobrego. Zapomniałem o swoich codziennych problemach. Mogłem otworzyć się na łaskę Bożą. Bożą miłość , ale przede wszystkim na Jezusa i Ducha Świętego. W swojej rzeczywistości rzadko mam sytuację by się tak ewangelizować. Mam nadzieję , że po tym kursie częściej będę widział Boga w codziennych sytuacjach. Ten kurs dał mi więcej wiary w siebie i to , że coś w moim życiu mogę zmienić na lepsze, a to co jest złe i przestarzałe  , oby odeszło ode mnie. Dziękuję , że się tu znalazłem i mogłem doświadczyć tej odnowy.  GG.

Kurs był dla mnie czasem odkrycia na nowo Bożej miłości , którą Bóg obdarza mnie osobiście. Przypomniał mi , że Bóg jest ze mną w każdej chwili mojego życia , że powinnam stale żyć będąc pewną Jego obecności. Szczególnym doświadczeniem była dla mnie modlitwa wstawiennicza , wspólnotowe uwielbienia i ponowne wyznanie , że Jezus jest moim Panem i Królem.  K.     

Przyjechałam na rekolekcje z myślą naładowania akumulatorów. Był to czas kiedy zaczynałam coś od nowa i Duch Św. tak poprowadził , że dostałam sms o rekolekcjach . Rekolekcje odzwierciedlały mój obecny stan, coś czego szukałam i potrzebowałam , by był to nowy start dla mnie jako pojedynczej osoby i mojego życia . Również dla mojej wspólnoty która chcemy tworzyć , więc ten kurs tylko mnie umocnił w przekonaniu , że chcemy działać jako grupa w naszej parafii , ale także uświadomił mi te trzy dni to symbol nowego życia. Podjęcie przeze mnie wyboru , że tego chce. Rekolekcje sprawiły , że czuję się lekka , odnowiona , w bliższej relacji z Bogiem. Wiele wyniosłam wartościowych rzeczy , które na pewno wykorzystam razem z przyjaciółmi w rodzinnej parafii , także czas ten był na pewno owocny w dary Ducha Św. Po kursie wiem , że wszystko co było zostawiam za sobą i teraz zaczynam Nowe Życie. Cieszę się , że mogłam tu być z tymi wszystkimi osobami , bo we wspólnocie siła. To był piękny czas . Chwała Panu!  P.

Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do grup , wspólnot charyzmatycznych ( zwłaszcza do osób świeckich działających tam ) ale po kursie wszystko się zmieniło. Pan Bóg dał mi doświadczyć wspaniałej rodzinnej atmosfery miłości i akceptacji we wspólnocie na tych rekolekcjach. Dziękuję mu także za wspaniałe świadectwo : jak można „ żyć normalnie „ i jednocześnie być blisko przy Chrystusie i świadczyć o Nim. Dziękuję Bogu za Was. Chwała Panu! Jestem też wdzięczna , że przez takie gesty jak : przybicie do krzyża i oddanie Panu swoich grzechów , czy przez zdjęcie korony przed Chrystusem doznałam niezwykłego pokoju serca i radości , przemiany. Chcę Ci ufać Jezu. Kocham Cię. Chwała Ci Panie za te rekolekcje , za tych ludzi , za Twoją niezgłębiona łaskę , której zawsze dajesz więcej.   A.H.

Otwarcie się na działanie Ducha Św. Zaakceptowanie swojej przeszłości , a szczególnie tego , że Bóg mi już wybaczył. Świadomość tego ,że moje grzechy zostały z Jezusem przybite do krzyża , świadomość , że mimo wszystko Bóg mnie kocha i nigdy nie przestanie. Nabrałem wiary , że od teraz wszystko będzie inaczej od dzisiaj. „ Ty dasz mi pokój serca Panie mój , bo tyś zbawieniem moim „ To, że tu byłem przez te dni , dziękuję Panu Bogu. Miałem nie jechać , ale jak znajomi powiedzieli , że jadą Pan Bóg w jednym momencie wlał decyzję „ Jedź” i jestem. Chwała Panu! Bóg mi powiedział żeby nie przejmować się byle czym ale zaufać Jemu . Dziękuję za wszystkich , których tutaj spotkałem.  Darek