Kurs Nowe Życie 24.11-26.11.2017

Rekolekcje dla wspólnoty "Służebnica Ducha" z Żywca w Bielsku-Białej Hąłcnowie

Pan przyprowadził mnie na te rekolekcje w bardzo trudnym dla mnie czasie, gdzie relacje z Nim samym, ale i z moimi bliskimi nie były dobre, żeby nie powiedzieć FATALNE. Rekolekcje były dla mnie RACHUNKIEM SUMIENIA i sprawiły, że pierwszy raz, zamiast się bać, zapragnęłam tak z serca SAKRAMENTU POJEDNANIA. Jezus uzdrowił moją relację, sprawił, że na nowo się dla Niego narodziłam, dał mi NOWE ŻYCIE w PRAWDZIE i w ugruntowanym przeświadczeniu, że jestem Jego umiłowanym DZIECKIEM – DZIEDZICEM powołanym, by świadczyć o JEGO MIŁOŚCI do każdego człowieka, o tym, że ON jest KRÓLEM naszego – mojego życia. Żywię głęboką nadzieję, że On da mi siłę i wytrwałość w wierze. Chwała Panu! /A./

Cieszę się, że mogłam tutaj być, że jestem o krok bliżej do Pana Boga. Wierzę, że Jezus jest moim Panem, Panem mojego życia, że będzie w nim królował i prowadził mnie swoimi ścieżkami. Wiem, że z Nim moje życie będzie łatwiejsze mimo wszelkich trudności. Momentami zapominałam o swoich problemach, czułam radość serca, radość, której pragnęłam. Choć sama potrzebuję pocieszenia to jeszcze bardziej chcę pocieszać innych, tych, którzy tego potrzebują. Chcemy usłyszeć, ze będzie dobrze… Dziękuję za przekonanie, że jestem potrzebna. /A.P./

Była w tym wszystkim moc Boża i ta moc utwierdziła mnie w tym, ze Bóg kocha mnie osobiście i czy może być coś piękniejszego? /Teresa/

Bóg uzdrowił mnie z grzechu, który oddalał mnie od Niego coraz bardziej. Bałam się siebie, wstydziłam się, a TERAZ widzę, że z Bogiem dokonam rzeczy niemożliwych. Chwała Panu! /S./

Pan w swojej łaskawości podczas tych rekolekcji wlał w moje serce pokój i pewność, ze kroczę dobrą drogą i że postawiłem całe swoje życie na odpowiednią osobę, którą jest Jezus. To On dał mi poczucie godności i swojej wartości, że zasługuję na wszystko co najlepsze i wszystkie dary, gdyż kocha mnie miłością wyjątkową i jedyną, i pragnie bym był już tu na ziemi szczęśliwy gdyż jestem Jego umiłowanym dzieckiem. Jezus mój Pan! /Daniel/

Czas tu spędzony, czas rekolekcji był dla mnie niesamowitym przeżyciem pojednania z Bogiem, z ludźmi i z moim mężem, który po raz pierwszy uczestniczył razem ze mną w rekolekcjach. To był czas całkowitego oddania się Bogu tak bezgranicznie i pragnę to uczucie pielęgnować. Nie chcę czuć się niekochana i niepewna siebie. Dziś rano spojrzałam do lustra i miałam takie wow, ale ty jesteś piękna pomimo worów pod oczami, jesteś piękna, bo taką cię Pan Bóg stworzył, więc nie może być inaczej. Ja się Jemu podobam, we mnie ma upodobanie. Jeżeli choć jednej osobie, gdy już wrócę do rzeczywistości pokażę tego Boga, którego ja znam to moje życie nie pójdzie na marne. Amen. /Sabina/

W końcu dotarło do mnie Słowo Boże, którego wcześniej nie rozumiałam. Niech się dzieje wola Twoja Panie Jezu! /T.B./

Do tej pory miałem odczucie, ze to co robię we wspólnocie nie jest tym do czego powołał mnie Duch Święty lub jest tego za mało. Zostałem utwierdzony w tym, że właśnie tego chce ode mnie Bóg. Odzyskałem pokój duszy. /Piotr S./

Przyjechałam na kurs „Nowe Życie” z jakimś lękiem, nie byłam pewna czy miałam się tutaj znaleźć. Brakowało mi zawsze pewności siebie, bałam się prosić Boga o cokolwiek, tylko dziękowałam, uwielbiałam, ale gdy przyszła pora na prośby uważałam, ze nie zasłużyłam na to, aby Bóg wysłuchał moich próśb. Moje serce, umysł otworzyły się na działanie Ducha Świętego i nawet nie ośmieliłam się poprosić na modlitwie wstawienniczej o charyzmaty, gdyż uważałam, że żadnego nie posiadam. Po modlitwie doznałam wielkiej radości i wolności na duszy, śmiałam się, a z oczu spływały łzy. Osoba modląca powiedziała mi, że te łzy to jest charyzmat, który otrzymałam od Ducha Świętego. Myślę i wiem to na pewno, że tym charyzmatem jest podtrzymywanie na duchu osób, które mają problemy i pokazanie wyjścia na prosta drogę. /T.S./

Wspaniałe konferencje, które jeszcze bardziej utwierdziły mnie jak bardzo Bóg mnie kocha, jak jestem ważna dla Niego, mimo moich grzechów i słabości On mnie wciąż przytula, nie odrzuca mnie tylko KOCHA. (…) Chwała Panu! /R./